Z mikrofonem w ręku spędziłam blisko 20 lat – czasem w świetle kamer, czasem w cieniu kryzysów, które gasiłam szybciej niż internetowy pożar na Twitterze. Znam media od kuchni (a nawet od piwnicy, kiedy zdarzało się biegać po kablach w studiu TVP3 Lublin, żeby program jednak poszedł na antenę).
Byłam reporterką, prezenterką, wydawczynią, producentką, a nawet dyrektor–redaktor naczelną. Pracowałam też po drugiej stronie mikrofonu – jako rzecznik prasowy Wojewody Lubelskiego, gdzie uczyłam się, że w komunikacji najważniejsze jest nie to, żeby mówić głośno, tylko żeby mówić mądrze.
Dziś wspieram liderów, instytucje i firmy w tym, by nie tylko „ładnie wyglądać w kamerze”, ale też naprawdę trafiać do ludzi. Uczę, jak oswoić tremę, jak wyjść z kryzysu z podniesioną głową i jak mówić tak, żeby inni chcieli słuchać.
Prywatnie jestem mamą trójki dzieci – Amelii, Julii i Wojtusia. To oni przypominają mi codziennie, że najlepsze szkolenia z komunikacji to te przy rodzinnym stole, czyli „Mamo, nie przerywaj!”.